Miejsce 35

Postanowiłem się wreszcie ruszyć z miasta na dłużej. Autobus mam o 21:15. Wybrałem sobie miejsce przy oknie, numer 35. W Campinas powinienem być po piątej rano. Te odległości tutaj są niesamowite. Jadę odwiedzić znajomych mojej siostry. Przykład łączenie kropek. Kto by się spodziewał, że przyjdzie nam się poznać w Brazylii.

Spakowałem mały plecak. Wziąłem tylko kilka rzeczy ze sobą: t-shirty, bieliznę, ręcznik, szczoteczkę do zębów. Mam ze sobą aparat i mały notes, które zawsze mi towarzyszą. Właśnie zgrywam ulubioną muzykę na mp3 player. Kupiłem sobie butelkę wody i jogurt o smaku mango.

Zobaczymy, co ta podróż mi przyniesie. Plan jest zwiedzić wspólnie Campinas i Sao Paulo. Jest to kolejny budżetowy wyjazd, bo kasę mam praktycznie tylko na bilet powrotny, nocleg i coś do zjedzenia. Czuję się trochę tak jak w zeszłym roku, wracając z el Camino. Czuję się na prawdę dobrze.

Zaraz biegnę na av. Amazonas stamtąd muszę złapać autobus 1502 do centrum. Później jakieś 15 minut marszu i będę na dworcu. A co się później będzie działo to się okaże.

Komentarze

Popularne posty