Patio Savassi

Nudzisz się, to idź na zakupy.

Strasznie chciałem gdzieś wyjść zaraz po przyjeździe, zobaczyć miasto, poznać trochę miejsc i ludzi. Umówiłem się z Sarą - Niemką, która była tak samo zagubiona jak ja. Moi gospodarze zaproponowali bezpieczne miejsce spotkania, gdzie nic turyście stać się nie może. Spotkaliśmy się w Patio Savassi.

Patio jest tutejszym centrum handlowym, wzorowanym na amerykańskie mole, czy jak dobrze nam znane w Polsce "Galerie" handlowe. Nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Jest to typowa zbieranina drogich sklepów, w których na zakupy stać tylko nielicznych. Jakby wziąć i przenieść Patio Savassi w dowolne miejsce na ziemi, to nikt by nawet nie zwrócił uwagi, że to nie jest Forum, czy Galeria Krakowska, tylko jakieś Patio.

Wszystkie sklepy takie same jak wszędzie, te same niewygodne, drogie buty, czy szpetne skórzane torebki. Oczywiście są tam też sklepy wszystkich możliwych operatorów komórkowych, sklep z telewizorami, zatłoczony supermarket na samym dole. A jak ktoś jest głodny, to jest też oczywiście fast food'owy kącik, gdzie kilka "restauracji" serwuje to samo co wszędzie: hamburgery, nuggets'y, frytki, a to wszystko można popić colą. Hałas przekracza dopuszczalną normę chyba dziesięciokrotnie.

Czy ludzie naprawdę wszędzie na świecie chcą mieć takie plastikowe miejsca?

Patio Savassi stało się dla mnie tylko punktem orientacyjnym na mapie Belo Horizonte. Zawsze staram się stamtąd uciec, tak szybko jak to tylko możliwe. Mam nadzieję że już niedługo zlokalizuję jakieś nowe miejsce, gdzie można z przyjemnością poczekać na umówione spotkanie, niekoniecznie słuchając reklamy Sony, tyle tylko że po portugalsku.

Na całe szczęście, jest to jedno z nielicznych miejsc w mieście, które ze względu na swoją bezimienność powodują u mnie tak skrajne emocje.

Komentarze

  1. Patio nie Patio, gdziekolwiek sie nie pojedzie galeria to najbardziej oczywisty punkt na mapie. W Metz mialam Galerie Saint Jacques, w Pau byl wielki Auchan, w Genewie jest Coop, w Kraku Galeria, w Wawie Zlote Tarasy... goddammit nawet w Knurowie jest charakterystyczna Biedronka. Musimy z tym zyc i najlepiej ignorowac, bo nawet zly PR to zawsze PR.

    SLuchaj a Ty masz koma brazylijskiego ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Z niemką tak? No najlepiej od przyjazdu, Ty jesteś wiesiu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech... Wiechu a Ty zawsze swoje:P

    OdpowiedzUsuń
  4. jechałeś ileśtam tysięcy kilometrów aby poznać niemke? :P Weź tam się za brazylijkami raczej obejrzyj

    Piter

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty