Jesień

Puste ulice. Cisza. Tak jakby całe miasto spało. Szedłem wolno. Obserwowałem stare kamienice, czy raczej to co z nich zostało. Ich karykatury. Milczały. Nie miały o czym mówić, poza tym nikt by ich nie usłyszał. W przekutych oknach drzwi do "Żabek", placówki banków, jedna na drugiej, kebab, tele pizza. Wszystko przykryte lekką mgłą. Na chodnikach jeszcze trochę liści. No jesień w końcu, pomyślałem. Prawdziwa jesień, senna i ponura. Nawet ptaków nie ma zbyt wiele, poleciały.

"Nowy, sam świata nie zmienisz." - tak mawia mój przyjaciel. Czasami wydaje mi się że mam jeszcze jakieś ideały, jednak chyba coraz mniej. Kiedyś wszystko wydawało mi się takie proste. Teraz widzę, że takie nie jest. Boję się że za jakiś czas już całkiem dorosnę i zniknę gdzieś w tłumie ludzi ubranych na tej samej wyprzedaży. Swoją ciekawość zastąpię bezmyślną akceptacją. Nie będę zadawać pytań, tylko będę kiwać głową i przytakiwać. Uznam że lepiej jest być biernym, bo to nie boli. Niech wszystko dzieję się samo, a ja się nie muszę martwić, bo mam gdzie robić zakupy. Będę plastikowy jak cała reszta.

Zatrzymałem się na chwilę na placu Mickiewicza. Wyciągnąłem ręce z kieszeni. W słuchawkach usłyszałem kolejny kawałek Porcupine Tree. Ich utwory zawsze trafiają w mój nastrój. Może Kamil ma rację, że sam świata nie zmienię. Może tak, może nie. Zacząłem iść w kierunku domu, z podniesioną głową.

A Smart Kid

Stranded here on planet earth
It's not much but it could be worse
Everything's free here, there's no crowds

Winter lasted five long years
No sun will come again I fear
Chemical harvest was sown

And I will wait for you
Until the sky is blue
And I will wait for you
What else can I do?

A spaceship from another star
They ask me where all the people are
What can I tell them?

I tell them I'm the only one
There was a war but I must have won
Please take me with you.

Porcupine Tree

Komentarze

Popularne posty