Mija maj

Dzisiaj rano wstałem z lekkim bólem głowy. Wspominając wczorajszą imprezę spojrzałem za okno. Szaro. W lustrze zobaczyłem swój własny demotywator. Oj tak Nowy, twoje samopoczucie przypomina tę pogodę zza szyby.

Włączyłem komputer. Może to okno na świat o przekątnej 15,4 cala będzie miało trochę więcej słońca, pomyślałem. Temat kampanii prezydenckiej na zmianę z tematem katastrofy w Smoleńsku. Szaro. Przynajmniej wulkan milczy. W skrzynce mailowej trochę notyfikacji z facebooka, newsletterów i reklam. Chyba mój email dogadał się z moją komórką, ten sam spam przychodzi w smsach. Nawet na tedzie nic nie znalazłem. Nic, co by mi dało chociaż trochę powera, zmotywowało do działania, pokazało że trzeba wierzyć we własne siły, iść do przodu, spełniać marzenia, że każdy może osiągnąć wszystko, że trzeba wierzyć w ludzi, że życie jest piękne już w tym momencie, że tak naprawdę nic nie musimy zmieniać, wystarczy że trochę inaczej spojrzymy na to co już jest, że jest tak zajebiście. Nie chce mi się dzisiaj tego słuchać, chociaż tak często i mocno w to wierzę.

Zupełna pustka i brak wiary w siebie. Kiedyś życie wydawało mi się dużo łatwiejsze. Kilka zdefiniowanych celów i dajemy do przodu. K.., co za dzień.
Pewnie zaraz zacznie padać. Pójdę później pobiegać, może się trochę wybije z tego marazmu.

Nowy sprzed lat spojrzał na Nowego siedzącego przed komputerem. Westchnął smutno i poszedł.
Za oknem mija maj. Tak samo jak wszystko inne.

Komentarze

  1. Kazdy moze osiagnac wszystko ? Naprawde dales sie tak oszukac ?!!! Moj wlasny brat !!! Chyba przysle Ci za kare moja prace semestralna co by oczy coponiektorym pootwierac :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach... Pawle N.! No tak, wszystkiego nie da się osiągnąć! Jednak można osiągnąć wiele :)
    Pozdrawiam (:
    Irena

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty