A jednak się kręci

Po długiej nieobecności, czas wreszcie napisać parę słów. Ostatnie miesiące były bardzo pracowite i pełne kofeiny. Nie nudziłem się ani minuty, lecz również nie miałem czasu na publikowanie nowych wpisów.

Pobyt w Omanie dobiegł końca w połowie sierpnia. Był to dla mnie wspaniały czas pełen przygód, niesamowitych widoków, skrajnie wysokich temperatur i nowych przyjaźni. Była to również lekcja kultury, dzięki której złapałem szerszy obraz tego, jak wygląda życie na bliskim wschodzie. Postaram się za jakiś czas opowiedzieć kilka historii, którymi nie miałem czasu się z Wami podzielić.

Od razu po powrocie do Polski wpadłem w wir pracy wszelakiej (praca, uczelnia, własne pomysły). Dodatkowo tydzień po przylocie, zaliczyłem wypadek podczas biegania, który skutecznie przekreślił moje plany biegowe do końca 2010 roku, a wszystko na to wskazuje że również do końca 2011:/ Bieganie było częścią mojego życia od kliku lat. Kilka sekund potrafi zmienić wszystko. Takie jest życie, trzeba się podnieść i iść dalej.

Postaram się teraz w miarę regularnie pisać. Zapraszam do czytania i komentowania.

Komentarze

Popularne posty